Miałem pisać drugą część serii o funduszach unijnych, ale Maciek zainspirował mnie jego wpisem „Biznesplan jest dobry dla wróżek i jasnowidzów”. Bardzo ciekawy pogląd, z którym można się zgodzić, ale chciałbym dodać swoje 5 groszy
Moim zdaniem nie powinniśmy być zakładnikami żadnego modelu czy narzędzia w businessie. Obojętnie czy to Lean Startup, Business Plan, Marketing Plan, TAM SAM SOM, Five Forces Ananlysis, Value Propostition Map (można by tu wpisać dziesiątki pojęć), one powinny nam pomagać w podejmowaniu decyzji, których konsekwencją jest osiągnięcie założonych strategicznych celów . Właśnie: celów, i tu mam duży problem z wytłumaczeniem sobie jakie są cele prowadzenia firmy pod szyldem web startup?
Archiwa kategorii: Startupy IT
Biznesplan jest dobry dla wróżek i jasnowidzów
Ostatnio parę osób poprosiło mnie o pomoc w przygotowaniu biznesplanu dla swojego pomysłu. Celem jest zgłoszenie projektu do funduszy inwestycyjnych. Zaczyna się pisanie encyklopedii i projektowanie przychodów na pięć lat do przodu. Problem w tym, że już w trakcie pisania wiadomo, że te liczby zmienią się o kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset, procent. Po co komu taki biznes plan? Continue reading “Biznesplan jest dobry dla wróżek i jasnowidzów” »
Inwestorzy: aniołki i diabełki biznesu
Bycie przedsiębiorcą to wieczna walka poprzeplatana sukcesami. Jeśli ktoś decyduje się na drogę własnej działalności, czy to for-profit czy non-profit, musi założyć, że każdy business ma swoją cykliczność i na każdym etapie cyklu firma może przynosić zyski lub generować straty. Przedsiębiorczość jest ciągła, wystarczy drobny błąd i z naszych zysków może zostać wniosek o upadłość. Szczęśliwie, są aniołki, które mogą nam pomóc dofinansowując nasz business nawet gdy jesteśmy pod kreską. Oprócz pomocy, oferują nam pakt z diabłem, czyli pozbycie się udziałów i cotygodniowe dźganie widłami z prośbą o wyniki. Może również dojść do całkowitego przejęcia naszej firmy. Te inwestycje mają miejsce w różnych etapach cyklu życiowego firmy. Myślę, że warto znać cykl życiowy firm, w naszym przypadku startupów, i wiedzieć w którym stadium możemy liczyć na finansowanie od aniołków z cyrografami. Continue reading “Inwestorzy: aniołki i diabełki biznesu” »
Lady ACTA
Inspini – statystki serwisu
Dzisiejszy wpis postanowiłam poświęcić analizie statystyk serwisu Inspini.pl
Do badania statystyk używam narzędzia Google Analytics. Przedstawione poniżej dane dotyczą okresu od 25 kwietnia do 2 maja. Continue reading “Inspini – statystki serwisu” »
Hunterest – viral produktu
Publikacje na forach internetowych to dopiero początek. Nie opieram na tym całego planu marketingowego, po prostu od czegoś trzeba zacząć, aby zgromadzić pierwszych użytkowników. Wtedy będziemy mogli zacząć śledzić statystyki i ewentualnie wprowadzać zmiany uwzględniając ruch użytkowników na stronie. Continue reading “Hunterest – viral produktu” »
Niepożądane konsekwencje innowacji
Innowacje, tu, innowacje tam, wszyscy mówią o innowacjach, chcą tworzyć innowacje, ba, nawet chcemy być innowacyjni. Innowacje zbawiają świat! Guru strategii biznesowych, prof. Michael Porter pisał: „Innowacje są centralną kwestią w dobrobycie gospodarczym”. Są lekarstwem dla małych, średnich, wielkich przedsiębiorstw. Polityki innowacyjne są na biurkach chyba wszystkich premierów na tym świecie. Żyjemy w czasach innowacyjnego mainstreamu. Może warto wyjść z tego strumienia i zobaczyć czy płyniemy w dobrym kierunku? Zadam pytanie: czy aby na pewno ten innowacyjny pęd może być oceniany tylko przez różowe okulary? Czy istnieją złe innowacje lub negatywne konsekwencje tych innowacji?
Continue reading “Niepożądane konsekwencje innowacji” »
Hunterest – początek kampanii wirusowej
Kiedy będzie już gotowa pierwsza wersja serwisu, przyjdzie czas na rozpoczęcie działań promocyjnych. Oczywiście w początkowej fazie niebędne jest zebranie kontentu, który zachęci pierwszych użytkowników do pozostania na stronie oraz do kolejnych powrotów. Początki mogą być trudne, ponieważ należy samemu zgromadzić wartościowe i ciekawe zdjęcia, które będą stanowić minimum oraz jakąkolwiek podstawę. Continue reading “Hunterest – początek kampanii wirusowej” »
Budowanie zaplecza
Szkoda oczu… monitor e-ink?
Parę lat temu szef oświadczył mi: dostaniesz nowy laptop. O, fajnie! Moja stara toshiba z matowym ekranem wyglądała trochę jak relikt. Nowy komputer z ekranem jak plazma powalał jakością wyświetlanych kolorów. Niestety po paru dniach moje oczy wyglądały jak te u królika. Łzawienie, pieczenie itd. Powód, wszelkie refleksy męczyły mój wzrok niemiłosiernie. Oczy próbowały się dostosowywać do odległości od ekranu oraz do obiektów, które się w nim odbijały jednocześnie. Szybko zatęskniłem za moją matową matrycą. Continue reading “Szkoda oczu… monitor e-ink?” »






